Moda jest tak nieznośną formą brzydoty, że musimy zmieniać ją co sześć miesięcy.

Oscar Wilde

wtorek, 24 sierpnia 2010

Maxi 2D

Najprostsza w uszyciu, a jakże idealna w swej koncepcji, maxi dress. Pół beli bawełny z elastanem i skłonna do współpracy krawcowa, a oto rezultat: sukienka która sięga mi do kostek, ma miejsce na biust, a także na brzuch - jej szerokość wynika z faktu, że była szyta kiedy mój ciążowy obwód dobiegał półtora metra (dla własnego spokoju po 7m.c. przestałam się mierzyć na wysokości pasa). Prawdę powiedziawszy nie spodziewałam się, że będę ją mogła bez przeróbek używać również w stanie pojedynczym, ale jak widać - nadaje się! Ku mej przeogromnej radości. Dwa lata temu nosiłam ją przewiązana cieniutkim paseczkiem z tego samego materiału, gdyż nic szerszego się mi między biust a brzuch nie mieściło, a dziś nieco szerszy, złoty pasek na gumie, kupiony zimą bez wyraźnego pomysłu do czego go nosić, pasuje mi tutaj bardziej niż jakikolwiek inny (probowałam biały i niebieski, żółtego nie mam).
Jeansowa kamizelka jest efektem zbiorczym trendu jeansowego, kamizelkowego i wpływu Jaagnieszki, przy czym decydujący wpływ miał ten ostatni z wymienionych elementów. Oswajam tę cześć garderoby powoli i ostrożnie, i muszę się pochwalić, że dziś podchodzę do kamizelek z dużo mniejszą rezerwą niż kiedyś.
Babciowo-ciotkowate sandały mają żółtawy paseczek, i tym samym wpasowują się we wzór sukienki ;) Kupiłam je po części po to, żeby za małe pieniądze przekonać się czy dam radę chodzić w wycięciu zbliżonym do peep toe. Test wyszedł w miarę pozytywnie, przy założeniu że kupię peep toe z mięciutkiej skóry, a nie sztywne (a tylko takie do tej pory widziałam). Obcas jest stosunkowo wysoki, ale mimo to sandały nadają się na miejski spacer, szczególnie spacer w tempie ksiażęcomałżonkowym.
A na koniec moja największa bolączka, czyli torebka. Mam straszliwe parcie na żółta torebkę, taką słonecznie-żółtą, ewentualnie musztardowo-żółtą (jak paseczek na sandałach), napewno nic z odcieni pomarańczowych ani sorbetu cytrynowego. Niestety, bardzo odpowiadająca mi kolorem była zdecydowanie zbyt duża (metr ziemniaków by wszedł) i zamykana na magnesowy klips (a ją muszę mieć taką z ograniczonym dostępem, czyli zamkiem, bo inaczej mi Młodsza grzebie). Latorośl Starsza, zobaczywszy to żółte cudo w sklepie, zaczęła się głośno modlić w intencji niekupienia "tego ochydztwa", a Książę Małżonek zapytał z nadzieją "żartujesz, prawda?". A wyboru nie ma, więc chwilowo używam starą torebkę, niegdyś niebieską, której niezaprzeczalnym plusem jest długi pasek (co oznacza wolne ręce).

PS. Jeżeli ktoś widział tego motyla, który bezmyślnie trzepocząc skrzydłami gdzieś w Amazonii, wywołał wichury u mnie na wsi, to proszę go ode mnie poklepać. Najlepiej zrolowaną gazetą.




Maxi 2, originally uploaded by Mrs.L..




Maxi 3, originally uploaded by Mrs.L..




Maxi 1, originally uploaded by Mrs.L..

czwartek, 5 sierpnia 2010

Prague Folk Festival

DENMARK. Vores kære nisser ;)



ENGLAND. I just love their shoes!





BASQUE COUNTRY. Boys, boys, boys :)



CATALON, SPAIN. Funny bels on their legs.



FRANCE. Beautiful dress and stylish headwear.



GERMANY. My first tought was "just married", does anyone know if that's right?



RUSSIA. Red and gold, who do remember sickle and hammer?



ESTONIA. One of my favourits, love that look, wouldn't mind to be one of them.



TURKEY. It's first time I have seen this much of plastick jewelery called folklore... Weard idea, but what I know?



NORWAY, and my daughter in her favourit colour, violet. She is not wearing dresses so often, but this day she made an exception...

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Blanco y negro

Upał mi się rzucił na mózg, jak to się u nas na wsi mówi, i zaczynam mówić i myśleć w obcych językach. Weekend w Pradze ukierunkował mnie hiszpanskojęzycznie, a w tym języku słownictwo mam bardzo ograniczone, wiec powiem krótko: SIESTA!
O niczym innym nie potrafię myśleć, o niczym innym nie potrafię pisać, świat jest czarno-biały: albo się pracuje, albo się ma wakacje.
FINITO!




Czarno-biala, originally uploaded by Mrs.L..