Moda jest tak nieznośną formą brzydoty, że musimy zmieniać ją co sześć miesięcy.

Oscar Wilde

wtorek, 29 czerwca 2010

Total jeans look i inne looki

Total jeans look był modny za czasów mojego dzieciństwa. Sam jeans look utrzymuje się na fali bez większych upadków, i to we wszystkie pory roku i seozny modowe, ale podobno na szczyt wraca trend na total. Tym samym na kobietę modną awansuje moja mama, która zestaw jeansowy total look nabyła jakieś 3 lata temu i co roku latem się w ten sposób nosi (nie non-stop, ale na zmianę z innymi ubraniami). Bawi mnie to, ponieważ moja mama, w przeciwieństwie do większości ludzi, nie posiada innych ubrań jeansowych w swojej garderobie, i nigdy nie posiadała.
Drugą osobą która okazuje się być trendy, jest moja teściowa. O teściowej mogę powiedzieć dużo dobrego, o jej ubraniach też (chętnie bym po niej dziedziczyła, gdyby nie ta różnica rozmiarów), ale napewno nie da się o niej powiedzieć, że w doborze ubrań kieruje się modą. Modne ciuchy trafiają się jej wyłącznie przypadkiem, przy czym przypadkowość jest wspieraną faktem, że teściowa kupuję chętnie "designed cloths". Tym razem jednak nie o ten rozdział jej garderoby chodzi, ale o jeansowy mundurek, w którym wystąpiła na naszej wspólnej wyprawie na łono. Spodnie nieco poniżej kolan i kurtka znalazły swe dopełnienie w jeasowym przeciwsłonecznym kapelusiku.
Proszę państwa, moja modna tesciówka:



Na łono wybrała się z nami moja starsza latorośl, o dziwo w krótkiej kiecce i z gołymi nogami (normalnie chodzi w spodniach lub leginsach, a tu takie coś). Od jakichś dwóch lat staram się nie ingerować w jej styl, mimo iż czasem trudno się powstrzymać z komentarzem. Te jeansowe biało-czerwone kaloszotrampki kiedyś przyprawiały mnie o dreszcze, teraz powoli się przyzwyczajam. W końcu widuję gorszę rzeczy na ulicach.
Latorośl Starsza:


Latorośl młodsza nie miała wyboru, ona zawsze jest ze mną. Ortalionowy płaszczyk jest kurteczką w rozmiarze 104, z obciętymi rękawami (Młodsza mą ledwo 85cm). Żółte legginsy z H&M dostała w prezencie od ciotki, wraz z body, których nie widać. Pod kurtką Młodsza ma krótki rękaw, a z powodu wiatru nie dało się inaczej chodzić.
Latorośl Młodsza:


I wreszcie nadworny fotograf menażerii, czyli ja. Młoda pstryknęła mi kilką zdjęć, i cieszyłam się że zaprezentuję Wam sukienkę z której jestem bardzo zadowolona, ale wiatr nieco popsuł mi szyki. Z całej sukienki najbardziej podoba mi się druk w kwiaty, który uparcie chowa się w fałdach. Gora ma duży plus w postaci rękawków, bo ją nie lubię cieniutkich sznureczkowych ramiączek o opalonych aż do bólu ramion. Sukienkę przed wyjściem wyprasowałam, nie namęczyłam się bo łatwo przyszło, i chwilę później równie łatwo poszło; ona się gniecie od samego patrzenia na nią ;)
Mrs L w wersji lato 2010: