Moda jest tak nieznośną formą brzydoty, że musimy zmieniać ją co sześć miesięcy.

Oscar Wilde

środa, 27 kwietnia 2011

Niech żyją święta, słońce i pogoda!

Jak trochę się uspokoję, to napiszę tekst o zmartchwychwstaniu, świeckim zmartwychwstaniu mojego Exa, które się odbyło w USC w Szczecinie. A na razie pokazuję w co ubrana zasiadłam do spożycia wielkanocnego posiłku :) Zdjęcie na balkonie, jakiś niefart mam z plenerami, niestety... 

11 komentarzy:

  1. Cudnie dobrane buty do tej przecudnej spódnicy. Zachwycam się!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Spódnica jak malowana, ładnie Ci.

    OdpowiedzUsuń
  3. przepiękna spódnica i w ogóle fajny zestaw :)
    ps. a szczeciński USC powoduje różne zjawiska nadprzyrodzone :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna spódnica, bardzo podoba mi się ten czerwony tiulowy rąbek. No i rzeczywiście fajnie dobrałaś te buty.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kieca rulez! No i całość fajnie zrobiona, bo łatwo przy takiej "bogatej" spódnicy przesadzić, a Ty nie przesadziłaś :).

    OdpowiedzUsuń
  6. wyglądasz rewelacyjnie, spódnica jak malowana, do tego cudne buciki, wielkie WOW!!! a na tekst o zmartwychwstaniu czekam z niecierpliwością...;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna spódniczka i bluzka biała super...pozdrawiam...dawno Cię nie było zapewne brak czasu......

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie wyglądasz! Spódnica jest rewelacyjna!

    OdpowiedzUsuń
  9. Brak czasu, duuuzy brak czasu! A za komplement dla butow dziekuje, bo w planach mialam inne, ale nie zdazylam kupic przed swietami, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  10. prawie przegapiłam taką piękną spódnicę!!!wyglądasz jak pisanka,ale w tym pozytywnym znaczeniu:D taka radosna,wiosenna i kolorowa!;)

    OdpowiedzUsuń