Moda jest tak nieznośną formą brzydoty, że musimy zmieniać ją co sześć miesięcy.

Oscar Wilde

niedziela, 9 stycznia 2011

Gładkie drogi i nie-gładkie włosy.

Prawo jazdy ma pewnie wiele z Was, ale ile z Was miało okazję prowadzić prawie 2-tonowe auto po lodzie? Ja miałam, i nie polecam tego jako wiadącej rozrywki weekendowej ;)
Pojechaliśmy do sąsiedniej wsi do znajomych, na proszony obiad. Drogi główne, odśnieżone i posolone, jezdne miło. Drogi boczne nieodśnieżone, nieposolone i nieopanierowane piaskiem, w lekko dodatnich temperaturach zamieniły się w lodowe potoki. Pod pierwszą górke podjechałam siłą rozpędu, ale na zakręcie musiałam zwolnić i po ok. 50 metrach skończyła się moją władza nad autkiem: noga na gazie, kołką się kręcą do przodu, a autko ślizgiem jedzie w tył. Zdjęłam bieg, wcisnęłam hamulec, i bez większego przekonania pokręciłam kierownicą. "Cofasz?" zapytał Książę Małżonek. Zaciągnęłam ręczny i spojrzałam na niego wymownie; autko wciąż jechało w ł. "Jedź ostrożnie!" poradził mój ukochany drugi pilot z prawego siedzenia, a ja mimo powagi sytuacji parsknęłam śmiechem: "dobrze, kochanie!" Udało mi się wybić autko z koleiny, "przytrzymałam" się krawężnika i tyłem wjechałam w uliczkę po lewej stronie, a następnie już przodem wyjechałam z powrotem na zjeżdżalnie główna. Włączyłam światła awaryjne i ślizgiem z lekka kontrolowanym poszusowaliśmy w dól górki. Na dole znów załapałam krawężnik, dzięki czemu udało mi się skręcić w prawo, a nie wjechać cudzy ogródek. Do znajomych da się dojechać jeszcze z drugiej strony, mniej stromą górka, więc obiad nas nie ominął. Moja mama, której zdałam telefoniczną relację z jazdy, powiedziała, że ona by się poddała, ale ja wysoko sobie cenię obiady u L&F, więc byle poślizg mnie nie powstrzyma ;) L&F, pozą dokarmianiem dwunożnych, dokarmiają również czworonożnych mieszkańców pobliskiego lasu:


Jakość zdjęcia słaba, bo sarna to płochliwe stworzenie, więc trudno z klikającym aparatem do niej podejść. Ta widoczna na zdjęciu posila się z karmnika dla ptaków, stojącego w ogródku, resztą rodziny ma karmnik w cieniu, tam gdzie ogródek niezauważalnie przechodzi w tereny zielone ogólnego użytku.

 
 Ostatnie dni upłynęły mi w stonowanych zestawach kolorystycznych. Trend wyznacza jasnoniebieska spódnica, której jakoś nie umiem zestawić kontrastujaco, jest w mojej szafie tym, czym śmietana w kuchni: łagodzi wszelką pikanterię. Fioletową jedwabną koszulę kupiłam za grosze na zeszłorocznej wyprzedaży, a sweterek w "norweskie" wzory na tegorocznej. Zdjęcia robione u znajomych w domu, więc boso, bo obiad z gatunku nieoficjalnych (znajomi nie z tych, co przy wejściu wręczają gościom zjechane papucie, można u nich chodzić w butach, ale można i bez). No i moja nieszczęsna głowa... W zasadzie "jakoś" wyglądam tylko zaraz po umyciu głowy, na mokro, i ewentualnie po wysuszeniu ale bez czesania. Jak tylko przejadę przez włosy grzebieniem, od razu szopa nabiera objętości... Podobno trwała z biegiem czasu się nieco uspokaja, cóż, pożyjemy - zobaczymy

15 komentarzy:

  1. nie masz się co przejmować;)fajowo wyglądasz! włoski z leksza puszyste:)) moje tak wyglądają w naturze po uczesaniu ,dlatego czeszę je dopiero na drugi dzień po umyciu...
    zdjęcie z sarenką super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy ten sweter jest biało-czarny? Jeśli dobrze widzę, to te kolory dominują. Moim zdaniem do tego swetra ładnie wyglądałby czarny dół (np spódnica i rajstopy) i biała bluzka koszulowa.

    Spódnicę, ze względu na kolor, zostawiłabym na lato, lub zestawiła z ciemniejszymi kolorami.
    Rajstopy/getry ładnie wyglądałyby w towarzystwie granatowej (dżinsowej) spódnicy.

    Dlaczego zrobiłaś sobie trwałą? :)
    Jeśli chcesz ją ujarzmić, to spróbuj z pianką do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sweterek mi się podoba, trwałą ujarzmisz a może spinać włosy, nie wiem czy lubisz! Po śliskim i lodzie miałam już przyjemność....jak zakręciło i jechał jak sam chciał, na szczęście nic się nie stało ale uczucie podłe....pozdrawiam .....

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana jak umyjesz wlosy to je rozczesz mokre i daj wiecej odzywki,susz pomalu ,naturalnie i beda loczki jak u wloszki.Ja kiedys tez tak mialam ,ale to bylo 30 lat temy i tak wlasnie robilam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie bede Cie pytała co Cie podkusiło do tej twałej, bo i tak juz po;)
    na szczeście da się je jakos upiac. Wyprostuj tylko grzwyke i oby do lata;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się koszula i sweterek. Co do włosów to się nie martw - odrosną a na razie masz mnóstwo możliwości: spinki, gumki, opaski, kapelusze. Traktuj to jako kolejną okazję do wykazania się kreatywnością!
    Czy ja dobrze widzę, że masz na sobie getry (legginsy)? Też tak sobie radzę w zimie:)
    http://ladyinblack.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  7. O matko, dopiero teraz zauważyłam, że na samej górze wkleiłaś zbliżenie swetra :D Teraz już widzę skąd pomysł na dobranie do niego reszty :) Nie ma to jak zdjęcia, na których wszystko wygląda inaczej niż w rzeczywistości (jak u mnie w 90% ujęć).
    Mimo to dalej proponuję wybrać z niego jeden kolor i włożyć go + coś z czerni. Jestem ciekawa efektu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobra, widzę trwałą. Sheba dobrze prawi, odżywiaj (najlepiej olejkiem rycynowym z jajem, ale przed myciem ;) i do przodu.
    Natomiast bardzo mi się podobają legginsy, świetnie pasują do reszty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W tej fryzurze wyglądasz jak ta projektantka mody...Cholera,wyleciało mi z głowy nazwisko!Ale MUSISZ wiedzieć,o kogo chodzi,ona taka charakterystyczna!
    A propos ślisko i z górki-ostatnio w auto mojego męża uderzył taki, co stracił panowanie nad autem w tych warunkach.Zamiast pulsacyjne hamowanie uskuteczniać,to dał po hamulcach i kręcił kierownicą ile wlezie,"dzięki czemu"nie mamy już samochodu:( Na szczęści mojemu mężowi nic się nie stało(co jest cudem,patrząc na zgnieciony przód auta).

    OdpowiedzUsuń
  10. jaka zdolna z Ciebie no właśnie - Kierowca - Kierownica - Kierowniczka czy jak ;)?! jestem pełna podziwu umiejetności, opanowania i w ogóle
    ależ ładny sweterek!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wlosy traktuje wszystkimi dostepnymi substancjami nawilzajacymi, susze naturalnie bez suszarki i czesze dopiero na drugi dzien, ale trwala to trwala, nie zniknie po 3 praniach ;)
    Rzabo, grzywka JEST prosta! Tak sobie zamowilam, trwala wszedzie tylko nie tam :)

    Sweterek mi sie spodobal w sklepie i kupilam impulsywnie, bo wzorzysty i z domieszka welny (a tak mam na liscie zakupow). Dopiero w domu dotarlo do mnie ze nie bardzo mam go z czym nosic, ta spodnica jest prawde mowiac jednym z lepszych wyborow. Czarna mam tylko zamszowa, a zima to zdecydowanie nie jej pora roku.

    Sivka, wspolczuje losu autka. W mojej sytuacji hamowanie pulsacyjne nic nie dawalo, ale mialam farta ze nikt za mna nie jechal, bo naprawde nic bym na to nie poradzila (ani zaden mistrz kierownicy). Podloze skladalo sie z kilkucentymetrowej warstwy lodu i lejacej sie po nim wody, bo ziemia przemarznieta (po kilku tyg. ponizej -10), nieodsniezone (bo weekend i boczna droga), no i odwilz w powietrzu (2-4C na plusie). Na takim czyms to tylko kolce jada, mialam raz okazje jechac autkiem z kolcami i bardzo mi sie ta opcja podoba!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiem co masz na myśli z włosami, bo raz w życiu zrobiłam sobie trwałą ( wszystkiego trzeba spróbować) i chyba właśnie ten efekt mi nie przypadł do gustu... Próbowałaś używać jedwabiu do włosów ? Ja stosuję Biosilk z serii CHI, jest bardzo dobry, zapobiega puszeniu i wygładza włosy. Można go nakładać na mokre i/lub suche włosy. Jeszcze jest taka odżywka do kupienia w aptekach WAX do włosów, tylko trzeba do niej trochę cierpliwości, bo wymaga 30 minut na włosach, ale również moim zdaniem jest świetna.
    Sweter bardzo mi się podoba i na ile widzę - to bluzka też :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Podziwiam, ja bym pewnie się w tym autku kilkutonowym zabiła, choć prawko mam od 5 lat :) Niewiele jest rzeczy na świecie, które potrafią tak zdołować kobietę, jak nieudany efekt wizyty u fryzjera! Kiedyś, dobre 6-7 lat temu, skrzywdził mnie fryzjer, a ja, nie wiem dlaczego, zostawiłam to tak jak jest i się męczyłam parę miesięcy. Dziś po nieudanej wizycie natychmiast biegnę do poprawki!! Czasem wiąże się to z drastycznym obcięciem włosów, ale ostatnia taka sytuacja u mnie zaowocowała najlepszą fryzurą jaką kiedykolwiek miałam :) Więc może ty też się udaj do jakiegoś specjalisty?

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciebie martwią puszyste a mnie proste strąki :]
    I kto nam dogodzi ;)))
    Super sweter!

    OdpowiedzUsuń