Moda jest tak nieznośną formą brzydoty, że musimy zmieniać ją co sześć miesięcy.

Oscar Wilde

wtorek, 26 października 2010

Modna w kratkę

Żeby być zawsze modnie ubraną, trzeba się starać i nad tym pracować. Oglądać pokazy projektantów mody, którzy dyktują styl, i pokazy kolekcji sieciowek odzieżowych, które udostępniają styl masom. Można oczywiście szyć samemu, ale bądźmy szczerzy, dotyczy to mniejszości, większość (włączając w to niżej podpisaną) chodzi w konfekcji gotowej.
Żeby być modną czasami (czyli w kratkę), nie trzeba robić kompletnie nic. Serio, nic! Moda ma to do siebie, że przychodzi, przemija i powraca, więc jeśli będziemy konsekwentnie obnaszać jakiś kolor, lub jakiś styl, to wcześniej czy później nadejdzie nasz czas. Bez żadnego wysiłku nagle jesteśmy modnie ubrane, a nawet awansujemy na miano trendsettera! Stajemy się muzą projektantów, koleżanki z zazdrością patrzą na nasze stare kiecki, jakby je po raz pierwszy na oczy widziały, a my przez sezon lub dwa pławimy się w zachwytach ;) moda minie. I tak do następnego razu...
Ja w tym sezonie będę modna w kratkę. Kratka to wdzięczny wzorek, może być duża, może być mała, kolorowa lub czarno-biała, każdy znajdzie coś dla siebie. Kratka lubi pojawiać się jesienią, a jesień lubi być w kratkę, więc otwieram sezon! Kraciastą sukienką zasłużyłam sobie w zeszłym tygodniu na więcej komplementów, niż przez całe życie ;) To naprawdę miłe, tym bardziej że raczej nie spodziewałam się zrobić furory wygrzebkiem z SH. Nienoszonym wygrzebkiem, z metką producenta, ale łatka klienta Armii Zbawienia jest. I chociaż nieczęsto piszę skąd moje ubrania pochodzą, to dziś tak, i to właśnie dlatego że z bieda-sklepu! Ktoś się gdzieś zastanawiał jak SH bywa nazywany, no więc bywa i tak.


Voilà - jako worek
Z paskiem

9 komentarzy:

  1. Ale fajna kiecka :) Nie tylko przez wzgląd na kratę ale i fason. I zestawienie z amarantowymi rajstopami super :) Bardzo mi się podoba!
    A co do SH to na tym samym chyba blogu bywamy i tak jak tam tu też napisze : jestem wielką zwolenniczką zakupów w szmateksach ( u mnie tak je zwą )

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahahah :) Podzielam Twoje przemyślenia, co do mody :) Z wieśniary z tendencją do kwiecistych wzorków w tym roku najpierw okazałam się osobą ubraną modnie, a później nawet banalnie ;) Na tyle, że część ciuchów schowałam i wyjmę jak moda trochę minie :D
    Sukienka mi się podoba, choć ja za kratą nie przpadam i posiadam w niewilkich ilościach - widzisz, jestem obiektywna :) Wyglądasz w niej bardzo ładnie, w wersji z paskiem. Jakoś niespecjalnie lubię takie fasony "luzem".
    Co do sh, to ja znam jeszcze nazwę pewex, moim zdaniem bardzo trafioną, bo przecież odzież zagraniczna :) A jak małżon dzwoni i pyta, gdzie jestem, to odpowiadam ku uciesze współzakupowiczów - "W BUTIKU" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ Ty ostatnio szalejesz!I piękniejesz!!!Kiecka spowodowała u mnie opad kopary na panele!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewela, ale coś z włosami zrobiłaś?

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajna sukienka, ale zgadzam się że z paskiem lepiej :)ja tam się nie przejmuje modą, tylko noszę to co mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja za kratką nie przepadam ale Ty wyglądasz super...z paskiem bardzo mi się podoba...a co do sh czy jak je tam zwał to ja lubię pobuszować...dużo "szmat" ale można wiele ciekawych perełek też wyszperać...chyba dzisiaj, bo mam troszkę czasu, wybiorę się / u mnie ich pełno/....pozdrawiam cieplutko i miłego dnia Ci życzę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę Ci powiedzieć, że znalazłam żółte rękawiczki i torebkę.... szukaj to znajdziesz...pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba mi sie twoj styl - kolorowy i niebanalny :)

    OdpowiedzUsuń