Moda jest tak nieznośną formą brzydoty, że musimy zmieniać ją co sześć miesięcy.

Oscar Wilde

niedziela, 10 października 2010

Dobre chęci

Ten zestaw powstał z dobrych chęci:

1. Chęć posiadania czerownych butów. Najpierw nie wiedziałam jakich dokładnie, ale kiedy je zobaczyłam, nie miałam żadnych wątpliwości - to te! Książę Małżonek twierdzi że wyczerpałam już tegoroczny limit kupowania obuwia, więc kupiłam je a konto przyszłego roku. Kocham je miłością przeogromną i nie wyobrażam sobie szafy bez nich ;)
2. Chęć noszenia zakolanówek. Wiem że przy moich rozmiarach chęć noszenia kolorowych zakolanówek jest robieniem sobie źle, ale musiałam spróbować! Zakolanówki kupiłam na początku tego roku, poleżały w szafie i nabrały mocy urzędowej, aż w końcu kiedyś musiałam je założyć. Mają słodką kokardkę z tyłu i lekką tendencję do zjeżdżania w dól, że już nie wspomnę o krzykliwym kolorku, bo to chyba wszyscy zauważyli...
3. Chęć ponownego użycia wiśniowej bluzki. Bardzo mi ten kolor odpowiada, taki głęboki nasycony róż, ale od kiedy przestałam nosić spodnie, jakoś nie mogę się przełamać do zestawienia jej ze spódnicowym dołem. Buty zmusiły mnie do przewartościowania zawartości szafy, i tak oto bluzka trafiła pod sukienkę. Ku mej wielkiej radości :)
4. Chęć wykorzystania marynarki w drobny prążek. Marynarka stanowi Niekontrolowany Zakup Radosny. Czasami tak mam, że jak się zmieszczę w coś, w co się niespecjalnie spodziewałam zmieścić, to kupuję nie zastanawiając się z czym to później zestawić. NZN zawsze tanie, więc przynajmniej nie rujnują domowego budżetu, chociaż zdaża im się bezproduktywnie zajmować drogocenną przestrzeń w szafie. „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień” :p
5. Chęć na różowo-szary zestaw. Jakoś tak mnie ochota naszła, blogów szafiarskich się naoglądałam i taki efekt :)


Podobno schowane ręce świadczą o chęci ukrycia czegoś...
... a ja nie mam nic do ukrycia!
No więc z boku wyglądam tak...
... a z tyłu tak.
Mówiłam już jak bardzo jestem zadowolona z posiadania tych butów? To jeszcze to zilustruję, na wypadek gdyby ktoś nie doczytał ;)

3 komentarze:

  1. Bardzo mi się podobasz w tych mega kolorowych zakolankach!Sukienka też jest fajna, tylko ja bym się paskiem nie spinała(albo w innym kolorze).

    OdpowiedzUsuń
  2. buty są boskie!!! nie dziwię się,że wiedziałaś ,że to właśnie TE!!!
    kolory super!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne kolory i zakochałam sie w butach :D

    OdpowiedzUsuń