Moda jest tak nieznośną formą brzydoty, że musimy zmieniać ją co sześć miesięcy.

Oscar Wilde

niedziela, 19 września 2010

Aksamit i nowe koronki

Mój najnowszy spódnicowy nabytek, maxi-skirt z Noa Noa. Do zakupu dołączona rada: nosić z białym, krótkim sweterkiem. Zobaczmy jak wygląda realizacja tak prostego projektu...

Spódnica w kolorze off-white, materiał w delikatne prążki, z podszewką w tym samym kolorze. Falbanki w dolnej części zamaszyście fruwają wokół nóg przy każdym kroku. Rozmiar XL, ostatnia sztuka więc nie ma o czym dyskutować.
Koronkowa bluzeczka pokazana wcześniej, elastyczna i miękka w dotyku, wszystko pod nią widać. Możliwe że powinnam jednak kupić wszystkie trzy kolory :o
Brązowy top z motywem leśnych zwierzątek, nie mogłam się oprzeć magii sówek, królików i wiewiórek. Materiał bardzo cienki i przez to ciągliwy, przezornie wzięłam M.
Blezer (marynarka?) z KappAhl, nie wiem jak ten materiał się nazywa, ma "włoski" przycięte na jeżyka i jest dość sztywny (sprawia wrażenie solidnego). Duże wycięcie góry plus mocno przyszyte guziki pozwalają mi na wciśniecie się w stosunkowo mały rozmiar (40-42).
Buty Camper, czyli wygoda na obcasie. Niestety, nie posiadam nia co by się bardziej stylistycznie nadawało do reszty stroju, bo nie umiem kupować butów pod tym kątem. Przez długie lata kupowałam to, w co się zmieściłam, nie mogłam wybrzydzać odnośnie formy, więc nie miałam jak się tej sztuki nauczyć. Będę wdzięczna za wszelkie komentarze naprowadzające, każda rada na wagę złota. Może któreś z zalinkowanych kilka dni temu by się tutaj nadawały?
W roli ozdób perły (uwielbiam, mogę nosić codziennie i do wszystkiego) i łańcuch z dodatkami dla złapania światła, plus srebrne kolczyki z cyrkoniami.
Pomarańczowy pasek do pary z butami, specjalnie do nich kupiony :)
Biała jedwabna apaszka, która posiadam od conajmniej 6 lat, wreszcie doczekała się wyjścia z szafy. Kupiłam bo podobał mi się jej wzór, ale jakoś nie mogłam znaleźć zastosowania do tej pory. Co myślicie o takim wiązaniu?
Rower teściowej :) Przypedałowała w odwiedziny, więc zatrudniliśmy do pilnowania dzieci i poszliśmy do kina.
Zdjęcia made by Książę Małżonek. Technika wymuszenia: ja płacze - ja wymagam! Ta metoda nigdy nie zawodzi ;)

8 komentarzy:

  1. Ha ha ha-"ja płacze,ja wymagam":)))Genialne:)))
    Spódnica-stworzona dla Ciebie.Bardzo dobrze Ci w tej długości.Uwaga,jaką mam,tyczy się paska-zrezygnowałabym.I z tego topu pod spodem też.Marynareczka świetna!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sivka zgadzam się z Tobą, top pod spodem i pasek do szafy i będzie świetnie, przynajmniej w moim mniemaniu.Cudna spódnica :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a mi te warstwy nie przeszkadzają. Zostawiłabym tak jak jest. Pasek swietnie koresponduje z butami i kolorem włosów. Podoba mi sie całosc:)
    ps technika wymuszenia do skopiowania! haha

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie się podoba jak jest.
    W wersji alternatywnej zrezygnowałabym z paska i założyłabym buty w podobnym stylu ale w kolorze pod marynarkę :) Takie buty pasowały by do każdego zestawu, w którym masz na sobie marynarkę lub bluzkę w sowy :) Każda rzecz z osobna też mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ładną masz bluzeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja jestam jak najbardziej za warstwami i paskiem! Dodają całego smaczku do tego zestawu - bez nich byłaby tylko (bardzo ładna) bluzka z (bardzo ładną) spódnicą :) Te warswy, mimo że poziome, wysmuklają sylwetkę, co widzę bardzo wyraźnie, za pomocą oczu moich, na zdjęciach :) YES! YES! JES! jak powada klasyk :D

    OdpowiedzUsuń
  7. spódnica piękna!!!warstwy na tak:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzieki :)

    I tak oto poczatkowa wygrana frakcji "soute" juz w czwartym komentarzu zostala zredukowana do remisu ze zwolenniczkami warstw, ktore odniosly koncowe zwyciestwo 4:2! Wersja soute tez sie pojawi, bo mam ochote ja wyprobowac i nie omieszkam sfotografowac.

    Przy okazji chcialabym zwrocic Wasza uwage na powiekszajaca sie liste blogow, w wiekszosci anglojezyczna (niestety?). Wreszcie znalazlam to, czego szukalam od dawna: osoby ktore pisza nie tylko CO na siebie zakladaja, ale rowniez DLACZEGO wlasnie to. Plus pojawiajace sie porady JAK to robic, zeby bylo dobrze :)
    Jezeli ktos zna polskojezyczne odpowiedniki, to uprzejmie prosze o zalinkowanie. Dobrych rad nigdy za wiele, a ja lubie miec w czym wybierac ;)

    OdpowiedzUsuń