Moda jest tak nieznośną formą brzydoty, że musimy zmieniać ją co sześć miesięcy.

Oscar Wilde

czwartek, 16 września 2010

Kobieca pora roku, czyli babie lato

Dziś poszalałam z autowyzwalaczem. Na placu zabaw tylko ja i Malgośka, więc ślizgawka służyła mi jako statyw.

Autoprześwietlenie

A co mi tam...

... ja tu z dzieckiem przyszłam!
 Dopiero teraz zauważyłam, że nie zrobiłam najważniejszego ujęcia, a mianowicie metki z rozmiarem sukienki. Cóż, musicie mi uwierzyć na słowo: sukienka która mam na sobie jest rozmiaru 36! Ostatni raz nosiłam 36 pewnie jako nastolatka, i prędzej bym się spodziewała że kupię coś w rozmiarze 46 i będzie pasować, niż że kiedykolwiek zobaczę 36 we własnej szafie.
Pod sukienką czarna tiulowa halka, niestety zbyt krotka żeby wystawać (podjeżdża do góry). Mam ochotę na taką dłuższą, a nawet na kilka wersji kolorystycznych. Podpowie ktoś gdzie zamówię najkorzystniej?
Sweterek sprzed ok. 4 lat, KappAhl, rozmiar 40/42, da się zapiać, ale nie dziś bo: nie na szerokim spodzie (bo mam sukienkę) i nie w biuście (bo mam biust).
Rajstopy z ubiegłej jesieni, H&M. Nie oszukujmy się: wytrzymały rok leżenia w szafie, użyłam je góra 3 razy.
Wiosenne buty chyba lepiej kolorem pasują do jesieni, więc cieszę się z nich na nowo :)
Jedwabna apaszka pod kolor ławeczki, hehe :D


Zawsze można udawać, że się przegląda zdjęcia w aparacie, a nie fotografuję własne buty, i to bez zdejmowania ich.


Bluzka pod sukienką wg Księcia Małżonka ma kolor pomarańczowy, wg mnie raczej musztardowożółty. Bought in Real ;) 

Porządek w kuchni oznaczałby brak internetu...
 

8 komentarzy:

  1. Rewelacyjny zestaw, bardzo mi się w nim podobasz :) Ja dopiero niedawno odkryłam, to co właśnie prezentujesz - taki niedopięty sweter bardzo korzystnie wpływa na sylwetkę. Rajstopy po prostu ekstra, ale do takich trzeba mieć dłuuugie nogi - Ty masz. Buty są cudowne i ogólnie jestem ogromnie na TAK :) Fajna babska zabawa. Z chłopakami jednak nie ma takiej frajdy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. zadroszczę butów. zakochałam się! i absolutnie nie wierzę w twój rozmiar 46. noł łej :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny zestaw, funkcjonalny (ależ to brzydkie słowo), wesoły i zróżnicowany.

    Chcę takie buty! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne te rajstopy, chętnie widziałabym takie na jesień u siebie! Bardzo fajny, stonowany zestaw z nutką szaleństwa.
    Kocham Twoje buty! Po przeczytaniu komentarza mamalgosi myślałam, że 46 o rozmiar butów (i się zdziwiłam). Ale doczytałam tekst i nie chodzi o buty. Bo ciuchy to obstawiam max 42.

    OdpowiedzUsuń
  5. Absolutny zachwyt!Bardzo pozytywny zestaw-taki... odmładzający(bo zwykle jesteś poważniej odziana) :)) Rajty-świetne!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nic tak nie poprawi humoru kobiecie, jak kiecka na sobie w rozmiarze 36. Babie lato bardzo Ci służy, wyglądasz kwitnąco, butki też mi się kojarzą z jesiennymi klimatami. Jeśli chodzi o pewne niedopięcia mam tak samo, udaję że mi gorąco, ale ile można wszak październik za pasem...grrr.

    OdpowiedzUsuń

  7. Bardzo sie ciesz ze sie Wam moj zestaw podoba, mialam troche watpliowsci przed wyjsciem z domu :)
    Jako 20-latka naduzywalam ubran z polki "oversize", jako 30-latka staram sie ich unikac. W szafie mam pojedyncze sztuki XL i M, ale najwiecej L, stad moj nick :) Wszystkie moje spodnie maja rozmiar 46, w nic mniejszego nie wchodze w udach, i nie pomaga ze w pasie moglabym 40, bo mniejszych niz 46 nie jestem w stanie wciagnac :( Czestokroc potrzebuje 46 w biuscie, ale poniewaz w ramionach i pasie mam mniejszy rozmiar, wiec staram sie wybierac w mniejszych rozmiarach modele rozpinane (jak nurka) lub ubrania elastyczne.
    Sukienke kupilam w napadzie szalenstwa, glownie dla tej nieszczesnej metki z rozmiarem, uzywam jej jako podomki. Na zdjeciach kolor nie wyszedl, ona jest antracytowa, i jak dla mnie ciut za ciemna jako glowny element ubioru. Tym bardziej ze odzienie wierzchnie tez mam ciemne, i trzeba sie mocniej przylozyc do znalezienia miejsca na jasne akcenty.

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny zestaw!!!buty wspaniałe!!!
    a bluzka jest musztardowożołta - masz rację Ty ,a nie mąż;)

    OdpowiedzUsuń