Moda jest tak nieznośną formą brzydoty, że musimy zmieniać ją co sześć miesięcy.

Oscar Wilde

środa, 15 września 2010

Buszujaca w sieci(ówkach)

Przybyłam, zobaczyłam, nic nie kupiłam - tak oto mogę podsumować wizytę w H&M. Spódnicy której szukam nie znalazłam, ani żadnego zamiennika, ani nic co by mi się spodobało. H&M ma ciekawe wzornictwo, co doceniam na innych, ale kupowanie u nich jakoś mi nie wychodzi. Albo coś jest zbyt ciekawe, a ja jestem raczej osobą zachowawczą i odporną na nowinki modowe, albo odstrasza mnie materiał lub wykonanie (a często jedno i drugie na raz). Z drugiej strony czytałam tyle pozytywnych opinii o HMowskich ciuszkach kupionych w SH, że dopuszczam możliwość własnej omylności w temacie ich jakości. Pozostaje jednak pierwsze "ale", to nie do przeskoczenia. Dożyjemy do wyprzedaży, zobaczymy ;) A na razie zostawiłam trochę kasy u konkurencji...

Kilka tygodni temu kupiłam na wyprzedażyw Noa Noa jasnokremową długa spódnice. Ponieważ ja zawsze mam problemy z dokomponowaniem góry do spódnicy (a nigdy nie miałam problemu z gorą do spodni), więc poprosiłam panią w sklepie o jakiś pomysł. Pani zaproponowała biały sweterek kończący się tam, gdzie zaczyna spódnica. Hmmm... Kupiłam dwa koronkowe topy, biały i różowy, i będę probować:




Za podpowiedzią Jaagnieszki zrobiłam rundkę internett-windowsshopping w Zara i Promod, ale oni mają gorszych niż H&M speców od photoshopa i nic mi się nie spodobało ;) 

4 komentarze:

  1. Mam podobnie jak Ty, gdy wchodzę do HM, na pierwszy rzut oka dużo rzeczy mi się podoba, gdy biorę do ręki to albo cena nie taka albo nie wiem z czym to nosić, a nawet gdy już udam się do przymierzalni to kolejka za duża :) W końcu wychodzę z niczym. Koronkowe topy bardzo fajne, pokaż się w tym wszystkim razem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już kiedyś zastanawiałam się nad haemowymi ciuchami z lumpeksów. Sama mam ich kilka, podczas gdy kupioną "od nowości" - o ile pamiętam, tylko sukienkę z ostatniego wpisu. Na własny użytek ukułam teorię, że w przyzwoitym stanie do lumpeksowego wieszaka dotrwają tylko najlepsi. Tym sposobem korzystamy z selekcji przeprowadzanej na koszt kupujących z "pierwszej ręki" ;)Inne wyjaśnienie nie przychodzi mi do głowy, co nie znaczy, że go nie ma ;)

    Koronkowe sweterki bardzo mi się podobają. Ponieważ nie umiem zdecydować, który bardziej, świetnie rozumiem, dlaczego kupiłaś dwa :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Byl jeszcze trzeci kolor, ale udalo mi sie z niego zrezygnowac... Dzielna jestem, co? ;)

    OdpowiedzUsuń