Moda jest tak nieznośną formą brzydoty, że musimy zmieniać ją co sześć miesięcy.

Oscar Wilde

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Blanco y negro

Upał mi się rzucił na mózg, jak to się u nas na wsi mówi, i zaczynam mówić i myśleć w obcych językach. Weekend w Pradze ukierunkował mnie hiszpanskojęzycznie, a w tym języku słownictwo mam bardzo ograniczone, wiec powiem krótko: SIESTA!
O niczym innym nie potrafię myśleć, o niczym innym nie potrafię pisać, świat jest czarno-biały: albo się pracuje, albo się ma wakacje.
FINITO!




Czarno-biala, originally uploaded by Mrs.L..

6 komentarzy:

  1. Hiszpańsko w Pradze?Jak ja byłam to zalatywało po włosku i japońsku:)

    OdpowiedzUsuń
  2. W Pradze zalatuje we wszystkich jezykach swiata, a mysmy mieli dodatkowego farta w postaci Praskiego Festiwalu Folkloru, ale o tym w nastepnym poscie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. super kiecunia ale buty powinny być bez pasków na kostce bo skracają nogi :-( Ale reszta świetna !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja o tym skracaniu myslalam juz w sklepie, ale musialam wyprobowac w praktyce ;) Moim zdaniem samo istnienie paseczka jeszcze nie jest najgorsze, gorzej ze jest on za nisko i poszerza noge (pare cm wyzej, w kostce, mam najwezsze miejsce i byloby duzo lepiej). Na razie buty leza w firmowym pudelku w bagazniku i czekaja az mi sie z nimi do szewca dojedzie, bo na pierwszym spacerze wyszly z nich fleki, pewnie gdzies pomiedzy dechami wzniesienia pubu ulicznego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z wpisu na wpis cmokam i mlaskam oczyma :) Kochana, jakie Ty masz piękne sukienki!!

    OdpowiedzUsuń