Moda jest tak nieznośną formą brzydoty, że musimy zmieniać ją co sześć miesięcy.

Oscar Wilde

niedziela, 2 maja 2010

Podomka

Od kiedy pamiętam, babcia zawsze chodziła w podomce. Po domu w niej chodziła, a co zakładała na siebie wychodząc, tego nie wiem, bo nigdy jej na wyjściu z domu nie przyłapałam (ogródek się nie liczy).
Podomek babcia miała pewnie kilka, wszystkie miały wzór w drobne kwiatki i zlewały mi się w jedność. Większość z nich była śliska w dotyku, co w tamtych czasach oznaczało przeważnie tworzywo sztuczne. W okolicach kołnierzyka i/lub biustu pojawiała się obowiązkowa wstawka z koronki. Krój podomki miały "na jedno kopyto", robiły z babci równy klocek, co wpływało bardzo niekorzystnie na rozwój estetyczny wnucząt.

I ja też mam podomkę. Bawełniana, bez koronek, z dekoltem i wcięciem w pasie. Babcine podomki przypomina tylko w jednym: ma wzór w drobne kwiatki. I bardzo ją lubię. I wychodzę w niej do ludzi. Na przykład ostatnio na przedstawienie w którym brała udział Młoda. Właściwie to Młodsza też wzięła udział, tyle że nieplanowany. W pewnym momencie przedstawienia narrator gromkim głosem zapytał "Gdzie są wszyscy bogowie?", a "Bogowie" unieśli kurtynę i pojawili się na scenie. I wtedy Młodsza, osóbka bystra i szybka, wrzasnęła niemniej gromko "Tu są! A-ku-ku!" Siedziałyśmy w drugim rzędzie, siedzący obok rodzice parsknęli śmiechem, a Bogowie "dyskretnie" zgięli się w pasie. Książę Małżonek syczącym szeptem zapowiedział, że następne przedstawienie oglądamy z końca sali, a przepowiednię tę potwierdziła po przedstawienu Młoda. Trudno. Może do następnego razu zapomną.

Po przedstawieniu kazałam się uwiecznić w podomce, bo chociaż noszę ją często, to na zdjęcia się nie załapuje. Co o niej myślicie? Bardzo babciną w stylu, czy da się żyć?

6 komentarzy:

  1. Babcina???Nie,da się żyć,spoko jest :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ona nie wygląda jak podomka,tylko jak sukienka :))
    ja uwielbiam moją babciunię w podomce :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie babcina ale retro, z butami fajnie wygląda

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jest babcina, wiem co mówię, też mam babcię w podomkach :) Poza tym, to jest raczej sukienka, niż podomka. Ale jeżeli mam powiedzieć szczerze, to dodałabym do niej pasek w kolorze butów, szerokości wg uznania :) Myślę, że urozmaiciłoby ją to troszkę ponieważ na dużej powierzchni wzór robi się monotonny :)I pod spód założyłabym jasną (kremową, białą)bluzkę, czy podkoszulkę, żeby rozjaśnić twarz. Poza tym - ok :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie podomki mojej tatababci byly sukienkami, mamababcia nosila fartuszki, ktore dla odmiany w wiekszosci byly w kwiatki, z wstawka z koronki i z tworzywa sztucznego ;) Niemniej fartuszek to fartuszek, a podomka to sukienka podomowa.

    Klamoty, dzieki za podpowiedz. Ja mam pod spodem fuksjowy top, bo dekolt sie kuszaco rozchyla przy kazdym pochyleniu... Paska nie nosze, bo sukienka ma wlasny, cieniutki i z tego samego materialu, na zdjeciu niezbyt widoczny. Mozliwe ze kiedys go odetne i wtedy sie przepasze czyms innym, ale najpierw to cos innego musze kupic :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a mnie się tam podoba. i w życiu bym nie wpadła na pomysł, że to podomka :D

    OdpowiedzUsuń