Moda jest tak nieznośną formą brzydoty, że musimy zmieniać ją co sześć miesięcy.

Oscar Wilde

piątek, 4 grudnia 2009

Mad about pink

Skórzaną spódnicę, którą dziś uwieczniam na blogu, dostałam niejako za karę. Ponieważ sama nie lubię zakupów odzieżowych, więc wyciągnęłam na nie Księcia Małżonka, argumentując że przysięgał być przy mnie w doli i niedoli. Łaziliśmy po sklepach jak dwaj skazańcy, aż wreszcie na kwadrans przed zamknięciem Książę Małżonek oprzytomniał. Ogarnięty przerażająca wizją konieczności powtórki w przypadku powrotu do domu z pustymi rękami, w popłochu chwycił w ręce pierwszą z brzegu rzecz w moim rozmiarze i kazał zmierzyć. Probowałam zaprotestować, bo gdzie ją to będę nosić, ale nieskutecznie. No i mam... Czarną, zamszową, szytą z takich większych łatek, prostą spódnice, która noszę tylko na przełomie jesieni i zimy, już piąty sezon, i wciąż nie jestem do końca pewną z czym ją zestawić. Ponieważ niespecjalnie mi zależało na wyglądzie szkolno-apelowym, więc wsadziłam głowę do szafy w poszukiwaniu innych rozwiązań.
Znalazłam w okamgnieniu, i w rezultacie naraziłam się starszej córce, tym razem rajstopami w kolorze intensywnego różu. Pierwszy padł argument "nie pasuje do czarnego", ale zaraz potem upadl, i został zastąpiony "nie wypada".
Tymczasem ja lubię i już! Mam nawet zakolanówki w tym kolorze, dopiero się dziecię wścieknie, hehe.
Rajstopy pochodzą z jakiejś sieciowki (Cubus lub H&M), mają chyba że 100 DEN, pięknie kryją i są wytrzymałe, co mą niebagatelne znaczenie przy Malgośce*. Bluzeczka powtarza ich kolor, i to jej największy plus. Sweterek to wyprzedażowa resztką z Esprit, 70% off, jest o numer za duży, ale z powodu kopertowego kroju nie rzuca się to w oczy. Kozaki stanowią nieodłączna parę że spódnica, jak przyspawane na stałe, i nie wiem czy przekonam sama siebie do zmian w tym temacie. Bynajmniej nie z powodu obuwniczego konserwatyzmu, ale bardziej z braku pomysłu na co.

Różowa płachta na byka odsłona pierwsza!




rosa nov.09., originally uploaded by Mrs.L..



* Malgośka to moja mlodsza latorosl, która przejawia maniakalna wręcz milość do moich odzianych w rajstopy kończyn dolnych.

5 komentarzy:

  1. wyglądasz świetnie i jak dla mnie,to te różowe rajstopy nadają
    " tego czegoś " ....muszą być i już !

    OdpowiedzUsuń
  2. o proszę. bardzo piękne imię ma twoja młodsza latorośl :D
    ja tak nie widzę w kolorze rajstop nic niestosownego :)
    aha, w galaxy otworzyli nam calzedonię :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście że tak ! Naszą najważniejszą zaletą jest to, że sweter jest taki, jaki tylko ktoś sobie zapragnie :) Pozdrawiam i zapraszam do współpracy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Alez sie Malgorzat namnozylo przy okazji tego postu :D
    mamalgosiu dzieki za pamiec, podjade tam po niedzieli. Ciekawa jestem czy maja moj rozmiar, no i jakie maja ceny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć, Twój bardzo ładny sweter jest pretekstem do tego komentarza :) Faktycznym powodem jest cała zawartość bloga, którą przejrzałam i, co tu dużo pisać - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń